Mata węchowa szyta: recenzja


Od kilku tygodni Beryl intensywnie niucha: niucha smaczki w nagrodę, niucha śniadania i kolacje, niucha nawet na spacerach, gdy na chwilę siadamy na łące. Niucha dzielnie i ewidentnie uwielbia niuchanie, a dzięki Matywechowe.pl może to robić z radością, aktywnie, a do tego stylowo. Wszystko dzięki niesamowitemu produktowi firmy: dziś w roli głównej mata węchowa szyta!

Pierwsze wrażenia

Jeśli czytaliście którąś z moich poprzednich recenzji, na przykład tę, wiecie, że szaleję na punkcie ładnie zapakowanych, spersonalizowanych przesyłek. Maty węchowe nie zawiodły: po otwarciu paczki zobaczyłam kartkę adresowaną do Beryla. Małe, a cieszy! W środku oprócz maty węchowej i kartki znaleźliśmy również instrukcję używania maty, trzy wpinki Pawesome oraz smaczki od Fish4Dogs, które Rudy szczerze wielbi. Sama mata węchowa szyta zachwyciła mnie od pierwszego spojrzenia. Kolory są dokładnie tak piękne jak na zdjęciu produktowym na stronie, sam materiał mięciutki i zachęcający do zabawy, a podstawa bardzo solidna.

Mata węchowa szyta i dodatki

I od razu człowiek ma lepszy dzień!

Materiały mają znaczenie!

Jakiś czas temu podjęłam próbę samodzielnego wykonania maty węchowej dla Beryla. Powiodła się, ale mając teraz porównanie z matą węchową zrobioną przez profesjonalistów, widzę, jak bardzo ta własnoręcznie powiązana jest kiepska. Głównym powodem są materiały.

Moja mata węchowa jest zrobiona z dość taniego i cienkiego polaru oraz z najzwyklejszej gumowej wycieraczki. Niestety sprawia to, że nie jest, a przynajmniej na początku nie była przyjemna w użytkowaniu. Wycieraczka po prostu brzydko pachnie – gdy Beryl pierwszy raz miał szukać smaczków w zrobionej przeze mnie macie, najpierw fuknął parę razy i odsunął się od źródła drażniącego zapachu.

Mata węchowa powiązana własnoręcznie

Mata zrobiona przeze mnie…

Mata węchowa szyta

…i mata węchowa szyta od Matywechowe.pl. Jest różnica, prawda?

Pełna profeska

Mata węchowa szyta jest zrobiona tak, że absolutnie nie ma mowy o zniechęceniu – wręcz przeciwnie! Mięciutki, gruby polar jest na tyle sztywny, by tworzyć stabilną strukturę maty i stanowić wyzwanie dla niuchaczy, a jednocześnie na tyle elastyczny, że pies nie rezygnuje z poszukiwań i może śmiało zanurzyć nos we frędzelki.

Wodoodporna kodura użyta do wykonania wierzchniej warstwy podstawy sprawia, że mata staje się jeszcze bardziej uniwersalna. Doskonałym pomysłem jest też spód z materiału antypoślizgowego. Oczywiście na panelach troszkę się suwa, gdy pies gwałtowniej ruszy głową. Nie jest to jednak na tyle uciążliwe, by przeszkadzało – mata nie przemieszcza się w sposób niekontrolowany po całym pomieszczeniu. Jedno jest pewne: gdy pies na przykład postawi na macie łapę, nie poślizgnie się i nie zrobi sobie krzywdy.

Mata węchowa szyta widziana z góry

Mata z lotu ptaka. 🙂

Ogromną zaletą maty jest to, że aby ją wyczyścić i odświeżyć, można po prostu wrzucić ją do pralki. Co prawda nasza jeszcze nie była prana, ale nie spodziewam się, by ten proces ją uszkodził.

Gęsty splot

W macie węchowej wielkie znaczenie ma to, jak gęsto zaplecione są materiałowe frędzle. Niestety w tej kwestii poległam zupełnie, gdy robiłam własną matę dla Beryla. Przewiązałam kawałki polaru zbyt rzadko, przez co smaczki bardzo często lądowały w dziurach wycieraczki. Taki smakołyk wyjątkowo trudno wyciągnąć, więc Beryl mocno się frustrował. Ja sama musiałam po każdej zabawie podnosić matę, by uwolnić uwięzione w otworach nagrody.

Mata węchowa szyta jest bardzo, bardzo gęsta. Oczywiście sama podstawa zapobiega w jej przypadku wpadaniu smakołyków w otwory, ale tak czy inaczej gęstość frędzelków ma znaczenie. Ekipa Matywechowe.pl stanęła na wysokości zadania i znalazła doskonałą równowagę między ambitnym zadaniem dla psa a wygodą jego wykonywania. Struktura maty zdecydowanie zachęca, nie zniechęca, a polar jest wszyty dokładnie tak, jak powinien.

Mata na dworze? Dlaczego nie!

Mata węchowa szyta ma jeszcze jedną niewątpliwą zaletę: jest bardzo lekka, dzięki czemu z łatwością zabierzemy ją na spacer czy w gości. My przetestowaliśmy ją podczas wycieczki na pobliską łąkę. Fajnie zajęła Beryla w rozproszeniach – zza płotu szczekał akurat psiak sąsiada i choć Beryl go nie widział, to zdecydowanie słyszał i interesował się nim. Dzięki macie mogłam przekierować jego uwagę na aktywność węchową.

Mata węchowa szyta na spacerze

Na dworze też można niuchać!

Matę węchową z łatwością zwiniecie i spakujecie do torby. Jeśli boicie się o jej odkształcenie, nie ma potrzeby. Po wyjęciu z torby po prostu strzepnęłam matę i materiał wrócił do pierwotnego kształtu. Wygoda i funkcjonalność – to tygryski lubią najbardziej!

No dobra, ale o co tyle krzyku?

Być może zastanawiacie się, czy te całe maty węchowe są warte zachodu. Odpowiadam z przekonaniem, że tak. Węszenie to rewelacyjna aktywność, która sprawdza się w wielu różnych sytuacjach. Beryl jest psem o wysokiej energii, a emocje nosi na wierzchu jak odsłonięty nerw. Mata węchowa szyta kapitalnie go wycisza i sprawia, że skupia się na zadaniu. Bardzo często podaję mu w macie codzienne posiłki, by je uatrakcyjnić.

Mata węchowa szyta na dworze

„To sypiesz czy nie?”

Mata węchowa daje też fantastyczne możliwości zróżnicowania wykonywanych ćwiczeń. Jeśli wsypiecie do niej większe smaczki, psu będzie nieco łatwiej się do nich dostać. Za to mniejsze, drobne przysmaki sprawią, że psiak będzie musiał trochę bardziej się wysilić. Doskonałej jakości polar wykorzystany w macie węchowej szytej umożliwia ukrycie w niej w zasadzie każdego smakołyka – wystarczy trochę zmierzwić albo ugnieść frędzelki i gotowe!

Shut up and take my money!

W tym wpisie podsumowanie będzie w zasadzie jedną wielką zachętą do zakupu maty węchowej. Oczywiście możecie wykonać ją samodzielnie, ale jeśli jesteście zajęci, trochę Wam się nie chce albo zależy Wam na naprawdę świetnej jakości, Matywechowe.pl to zdecydowanie właściwy adres! W ofercie znajdziecie nie tylko maty szyte, ale i standardowe oraz piankowe. Te szyte są tak lekkie i plastyczne, że śmiało można zabierać je na wakacje, w odwiedziny u znajomych czy na spacery. Maty mają same zalety: są prześliczne, solidnie wykonane z najlepszych materiałów, zachęcają psa do myślenia i kombinowania oraz aktywizują niesamowity psi nos. Jeśli się jeszcze zastanawiacie, to możecie już przestać i zacząć wybierać kolor… 🙂

 

Beryl i spółka

Cześć! Mam na imię Monika i mam wyżła węgierskiego, Beryla. :) Jeśli chcecie wiedzieć, jak żyje się z rudą bombą energetyczną, wpadajcie do nas! Gwarantujemy dobrą zabawę. :)

Zajrzyj również tutaj

Kategorie wpisów

Nasz instagram

There are times when things don’t go as planned. I was scheduled to be on holiday this week, roaming through the fields with Beryl and spending as much time as possible outside. Instead I’ll be on a two-week medical leave. At the very beginning of my holiday I fell of a horse and hurt my lumbar spine. It hurts. Badly. And my V-boy doesn’t understand why I don’t want to play tug-of-war with him when he brings me the toy. 😢 #lumbarspineinjury #painful
@caniteam.pl - pawfect for Sunday chilling 😎💚 #berylthevizsla
Private paradise 💕 #berylthevizsla #homeiswherethedogis
Oh hiiiii, got some belly scratches? ☺️ #berylthevizsla #beggar
Hard work deserves a good reward! 👌🏻 #aftermantrailing #water #heatwave #berylthevizsla
With the current weather in Poland, we start our #mantrailing classes at 7 AM and then sleep. And sleep. And sleep. 😴 #berylthevizsla #heatwave #aftermantrailing

Polecane

doglovin ujarzmic bestie

Berylowe archiwum